AZJA TAJLANDIA

Równoległy wszechświat


Kiedy miałam na karku pierwszą dychę (z małym hakiem), wraz z przyjaciółką i jej mamą wybrałyśmy się do kina na „Niebiańską Plażę” z Leonardo DiCaprio. Przyznam, że wtedy niewiele zrozumiałam z tego filmu. Kto zabiera kilkunastoletnie dziecko na film z półnagim Leo DiCaprio? Przemilczę. Mimo że wtedy nie załapałam o co chodzi, kto z kim, dlaczego i po co, to zobaczyłam wyspę, palmy, turkusową wodę, słońce i… półnagiego Leonardo DiCaprio. Uwierzcie, że to wystarczy młodej kobiecie, by się zachwycić. Tak wyglądało szczęście w mojej głowie. Tak wyglądał raj. Po prostu.

*

Wychowałam się w Sopocie, w kamienicy oddalonej od morza jakieś 200 m (dla opornych: ok. 3 minuty drogi pieszo). Można powiedzieć więc, że przez większość życia „mieszkałam na wakacjach”. Jednak symbolem raju nigdy nie był dla mnie Bałtyk, Molo i bursztyny. To symbol domu. Raj to Niebiańska Plaża w Tajlandii. Ta wyspa, te palmy, ta turkusowa woda, to słońce i… oczywiście półnagi Leo DiCaprio. Obiecałam sobie, że kiedyś trafię właśnie do tego raju. Kiedyś będę dokładnie w tym miejscu, w którym siedział filmowy Richard i cieszył się tym szczęściem.

~

„Masz nadzieję i śnisz. Jednak nie wierzysz, że coś takiego przytrafi się właśnie Tobie. Nie takiego, jak w filmach. A kiedy tak się dzieje, chcesz, aby było inne, bardziej instynktowne, bardziej realne ”.

– Richard

O czym to jest?

Znudzony cywilizacją Richard zostawia wszystko i wraz z parą Francuzów wyrusza w poszukiwaniu tajemniczej rajskiej plaży znajdującej się na równie tajemniczej rajskiej wyspie położonej gdzieś w Tajlandii. Mapę dostaje od jeszcze bardziej tajemniczego i lekko odklejonego od rzeczywistości Duffy’ego, który wkrótce potem popełnia samobójstwo. Nie będę spoilerować, ale bardziej niż film polecam książkę, która lepiej obrazuje naturę ludzką i pokazuje, że marzenia mają swoją cenę. Ów raj kryje w sobie tajemnicę, za którą wielu gotowych jest zginąć.

~

„Nazywam się Richard. Więc co jeszcze chcesz wiedzieć? Coś o mojej rodzinie lub skąd pochodzę? To nie ma znaczenia, gdy przekroczysz ocean w poszukiwaniu czegoś piękniejszego, bardziej ekscytującego i tak, przyznaję, czegoś bardziej niebezpiecznego”.

– Richard

Phi Phi Leh

Tytułowa niebiańska plaża to Maya Bay położona na wyspie Phi Phi Leh. Jest to jedno z najpopularniejszych miejsc w Tajlandii. Oczywiście za sprawą filmu i dziecięcych marzeń o raju, Maya Bay znalazła się również na mojej liście „rzeczy do zrobienia, gdy będę miała hajs”… nie, zaraz. Nie na tej liście. Maya Bay znalazła się na liście „miejsc do odwiedzenia w Tajlandii (gdy będę miała hajs)”. Byłam. Zobaczyłam. Podziwiałam. Czy rzeczywiście jest taka rajska? Owszem, jest piękna, ale na tyle popularna i oblegana przez turystów, że bardzo zniszczona. Kilka dni po mojej wizycie w 2018 roku, plaża została zamknięta do odwołania.

~

„Jedynym minusem jest to, że wszyscy mają ten sam pomysł. Wszyscy przemierzamy tysiące mil tylko po to, żeby pooglądać telewizję i zameldować się w miejscu zapewniającym taki komfort, jaki mamy w domu. Czy to ma sens?”.

– Richard

Gdzie jest raj?

Przed powstaniem filmu musiał to być prawdziwy raj. Przepiękne, dziewicze miejsce, do którego docierali wyłącznie nieliczni. Szczęście w nieszczęściu, że udało mi się zobaczyć ten raj, który w zasadzie rajem nie jest. Dokładnie tak, jak w filmie. Czy prawdziwy raj istnieje? Czy są jeszcze takie miejsca na ziemi, do których nie dotarł człowiek? A jeżeli dotarł, to czy zostawił ten raj dla innych, by mogli się nim cieszyć? Czy tylko wybudował tam luksusowe hotele dla bogaczy? Śmiem twierdzić, że raczej to drugie. I to jest największa ironia i głupota naszych czasów. Płacimy grube miliony za coś, co jest nam dane za darmo, tylko nie potrafimy tego uszanować.

No to gdzie jest raj?

Ja wierzę, że są jeszcze miejsca na ziemi, na których człowiek nie chce zarobić, tylko cieszyć się samym faktem, że istnieją. Jedno jest pewne. Takie miejsca trzeba chronić za wszelką cenę, inaczej człowiek je zniszczy. Nie dziwie się więc bohaterom tej historii. Mimo że jak wspominałam, jestem ogromnie wdzięczna za to, że udało mi się usiąść w miejscu, w którym siedział filmowy Richard i spełnić moje marzenie z dzieciństwa, to dziś wiem, że Richard miał rację. Dziś wiem, nie gdzie, ale czym jest raj.

~

 

„Nadal wierzę w raj. Ale teraz przynajmniej wiem, że to nie jest miejsce, którego możesz szukać. Ponieważ to nie jest miejsce, do którego możesz się wybrać. Raj jest tym, jak się czujesz będąc przez chwilę częścią czegoś większego. A jeśli znajdziesz ten moment, będzie on trwał wiecznie ”.
– Richard

Dziś już rozumiem, o czym był ten film.

Redaktor Bezczelna
~ Rita

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.